Tomala/Martynek prowadzą po 1 rundzie Rajdowego Pucharu Polski

Utworzone poniedziałek, 20 lutego 2012 20:48 Wpisany przez Redakcja
Załoga Damian Tomala - Mateusz Martynek odniosła zwycięstwo w 1 rundzie Rajdowego Pucharu Polski 2012 rozgrywanego w miniony weekend w Kartuzach.

Najlepszą relacją tego co działo się na trasie samego rajdu, a także poza nią będzie komentarz załogi, która w tym sezonie powalaczy o zwycięstwo w generalce za kółkiem Hondy Civic Type-R.

- Nie ma co ukrywać, że zwycięstwo w tym rajdzie to ogromny sukces zarówno dla mnie jako kierowcy, ale także całego zespołu, któremu chciałem podziękować za tak owocną współpracę. Przed Lotosem było wiele niewiadomych. Począwszy od nowego samochodu, przez szukanie sponsorów, a kończąc na zmieniających się warunkach na OS’ach. Wszystko się mogło zdarzyć, ale dla nas potoczyło się najlepiej jak mogło! Zwyciężyliśmy na wszystkich odcinkach specjalnych ale nie ma co się oszukiwać – były miejsca gdzie robiło się ciepło i musieliśmy awaryjnie ratować sytuację
.

Ten sukces daje nadzieję na przyszłość i nie pozostało nam nic innego jak dobrze przygotować się do następnej rundy. Rajd w Świdnicy również nie należy do najłatwiejszych. Czeka nas dużo pracy i przede wszystkim musimy zgromadzić odpowiedni budżet.

Chcielibyśmy również pogratulować pozostałym załogom – Płachytka/Nowaczewski oraz Kochańczyk/Kwiatek bo meta tegorocznego Lotosu to spore osiągnięcie. Wiele załóg rezygnowało już na 1 OS’ie.

Bardzo dziękujemy naszym sponsorom, którzy wsparli nas podczas rajdu. Firmie PREMIO, ART-GUM oraz B.TOMALA. Dziękujemy również wszystkim osobom, które trzymały za nas kciuki i wierzyły, że uda nam się osiągnąć sukces oraz kibicom, którzy mimo mroźnych warunków przyszli zobaczyć nasze zmagania na Kaszubach – mówi kierowca Damian Tomala


- Jestem bardzo zadowolony z przebiegu tego rajdu! Wygraliśmy wszystko to, co można było wygrać – generalkę, klasę oraz mieliśmy najlepsze czasy na każdym z OS’ów.

Warunki na trasie były mega trudne, bo leżąca warstwa śniegu przy panującej temperaturze szybko zamieniła się w praktycznie sam lód, co absolutnie nie ułatwiło nam jazdy, ale jak widać – nie taki diabeł straszny i udało się : ) !

Teraz czekają nas kolejne rundy pucharu – asfaltowe, na które mamy zamiar lepiej się przygotować bo przed Lotosem zrobiliśmy ledwie 30km testów na śnieżnej nawierzchni, a samochód dotarł do nas na dosłownie 4 dni przed startem.

Jest to dobry początek sezonu dla naszej załogi mimo wielu nowości co ogromnie cieszy. Tanio skóry nie sprzedamy ;) – mówi pilot Mateusz Martynek

4 6

8 10

3

7

9

5

11

12

tomala_martynek_lotos_baltic_cup

lotos_baltic_cup_tomala_martynek
Poprawiony: poniedziałek, 20 lutego 2012 21:52