Paranoja na S-1
Utworzone środa, 18 stycznia 2012 00:23
Pieniądze podatników wyrzucane są w błoto! Tak przynajmniej uważa większość kierowców, którzy jeżdżą trasą Bielsko–Biała – Cieszyn. Od kilku miesięcy trwa tam wymiana ekranów akustycznych. Tyle, że demontowane ekrany wcale nie są stare!
Z powodu wymiany ekranów co 2 kilometry występują zwężenia. Łatwo jednak zauważyć, że oprócz ustawionych pachołków, które blokują jeden pas jezdni, nie ma żadnych ekip i nic się na danym odcinku nie dzieje.
- To powoduje bardzo duże utrudnienia w ruchu. Szczególnie rano oraz w godzinach szczytu. Korzystam z tej drogi codziennie i tracę czas stojąc w korku na drodze ekspresowej! - denerwuje się pan Sławomir.

Fot: KP
Jego zdaniem w Polsce wiele tylko mówi się o oszczędnościach.
- Wymiana dobrych ekranów na nowe - często takie same - to marnotrawstwo. Koszty ponosimy my obywatele płacąc podatki i stojąc w korkach. Wszystkie towary i usługi drożeją, a nasze Państwo "wyrzuca" pieniądze na wymianę dobrych ekranów! Koszt inwestycji to 60 milionów złotych. Inwestycja miała być zamknięta 15 grudnia 2011 roku. Tymczasem Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad przesunęła termin zakończenia prac na pierwszy kwartał nowego roku. To przykład parodii! - przekonuje mężczyzna.

Fot: KP
Jednak zdaniem Doroty Marzyńskiej-Kotas z GDDKiA w Katowicach w wymianie ekranów akustycznych na trasie Bielsko-Biała – Cieszyn nie ma nic nadzwyczajnego. Inwestycja prowadzona jest bowiem zgodnie z harmonogramem. Przeprowadzona analiza hałasu wskazuje bowiem na to, że trzeba rozbudować oraz dobudować ekrany akustyczne na tej trasie.
- W 2010 roku wykonano weryfikacyjne pomiary hałasu oraz opracowano koncepcję rozwiązań wariantowych i projekt zabezpieczeń przeciwhałasowych. GDDKiA zgodnie z obowiązującymi przepisami zobowiązana jest chronić akustycznie tereny, wyznaczone prawem tereny. W wyniku przeprowadzonych analiz podjęto działania naprawcze - dobudowę lub rozbudowę istniejących ekranów, z uwagi na przekroczenia norm hałasu na terenach chronionych, co wynika z rosnącego stale natężenia ruchu przy dużym udziale procentowym pojazdów ciężkich – wyjaśnia Dorota Marzyńska-Kotas, specjalista ds. Komunikacji Społecznej.
Także w 2011 roku badano poziom hałasu na drodze Bielsko-Biała – Cieszyn. Uzyskane wyniki potwierdziły tylko badania z 2010 roku.
Kierowcy muszą więc uzbroić się w cierpliwość. Nikt jednak nie zabroni im mieć własnego zdania na temat prowadzonej inwestycji.
Z powodu wymiany ekranów co 2 kilometry występują zwężenia. Łatwo jednak zauważyć, że oprócz ustawionych pachołków, które blokują jeden pas jezdni, nie ma żadnych ekip i nic się na danym odcinku nie dzieje.
- To powoduje bardzo duże utrudnienia w ruchu. Szczególnie rano oraz w godzinach szczytu. Korzystam z tej drogi codziennie i tracę czas stojąc w korku na drodze ekspresowej! - denerwuje się pan Sławomir.

Fot: KP
- Wymiana dobrych ekranów na nowe - często takie same - to marnotrawstwo. Koszty ponosimy my obywatele płacąc podatki i stojąc w korkach. Wszystkie towary i usługi drożeją, a nasze Państwo "wyrzuca" pieniądze na wymianę dobrych ekranów! Koszt inwestycji to 60 milionów złotych. Inwestycja miała być zamknięta 15 grudnia 2011 roku. Tymczasem Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad przesunęła termin zakończenia prac na pierwszy kwartał nowego roku. To przykład parodii! - przekonuje mężczyzna.

Fot: KP
Jednak zdaniem Doroty Marzyńskiej-Kotas z GDDKiA w Katowicach w wymianie ekranów akustycznych na trasie Bielsko-Biała – Cieszyn nie ma nic nadzwyczajnego. Inwestycja prowadzona jest bowiem zgodnie z harmonogramem. Przeprowadzona analiza hałasu wskazuje bowiem na to, że trzeba rozbudować oraz dobudować ekrany akustyczne na tej trasie.
- W 2010 roku wykonano weryfikacyjne pomiary hałasu oraz opracowano koncepcję rozwiązań wariantowych i projekt zabezpieczeń przeciwhałasowych. GDDKiA zgodnie z obowiązującymi przepisami zobowiązana jest chronić akustycznie tereny, wyznaczone prawem tereny. W wyniku przeprowadzonych analiz podjęto działania naprawcze - dobudowę lub rozbudowę istniejących ekranów, z uwagi na przekroczenia norm hałasu na terenach chronionych, co wynika z rosnącego stale natężenia ruchu przy dużym udziale procentowym pojazdów ciężkich – wyjaśnia Dorota Marzyńska-Kotas, specjalista ds. Komunikacji Społecznej.
Także w 2011 roku badano poziom hałasu na drodze Bielsko-Biała – Cieszyn. Uzyskane wyniki potwierdziły tylko badania z 2010 roku.
Kierowcy muszą więc uzbroić się w cierpliwość. Nikt jednak nie zabroni im mieć własnego zdania na temat prowadzonej inwestycji.
źródło: www.super-nowa.pl
Dodaj komentarz