Czarne gwiazdy w Brennej

Utworzone wtorek, 07 czerwca 2011 21:02 Wpisany przez Sylwia Chrapek
Wieczorem w piątek, 3 czerwca, Piwnica Artystyczna wypełniła się muzyką wszystkim znaną i do tego graną na najwyższym poziomie. Kto ją wykonywał? Był to zespół Black Stars. Atmosferę koncertu budowały klimaty z lat ’70 i ’80 ubiegłego wieku, czyli piosenki choćby Michaela Jacksona, Tiny Turner, Jamesa Browna czy Steve’a Wonder’a. Sami określają swój styl jako energetic funky.

Jak to się zaczęło? Kiedy zaczęliście grać? Jak skompletowaliście zespół?
Gramy razem od bodajże dwóch lat. Zaczęło się od grania, takiego zupełnie kumpelskiego, w cztery osoby, jeszcze z inną wokalistką. Potem naturalną koleją rzeczy zaczęliśmy uzupełniać instrumentarium, bo taka muzyka z lat ‘70 i ‘80 wymaga i trąbki, i gitary, i saksofonu, i tak dotrwaliśmy do dzisiaj w tym składzie.

Dlaczego taka muzyka?
Kochamy taką muzykę, to dlatego. Jest zupełnie inna od tego co proponuje się w polskim radiu. Jest dużo rytmu, radości z grania. Żadnych zbędnych smutnych myśli tylko sama radość, my gramy i cieszymy się tym.

W jaki sposób dobieracie piosenki?
Dobór piosenek jest taki: przede wszystkim od pierwszego dźwięku musi być to piosenka znana. Musi po pierwsze nam sprawiać dużo radości, a po drugie na koncertach musi się sprawdzać. Jeśli się nie sprawdzi to ją wywalamy i zastępujemy jakąś inną.

black_stars_brenna

Jesteście samoukami czy ukończyliście szkołę muzyczną?
Ja (perkusista) i mój brat (basista) kształciliśmy się na indywidualnych lekcjach. A tutaj większość, czyli wszyscy poza nami są muzykami wykształconymi. Agnieszka od dzisiaj jest magistrem sztuki, Błażej studiuje na AM w Katowicach, a Łukasz z Wojtkiem studiują w Cieszynie muzykę. Wojtek (gitarzysta) kończył szkołę muzyczną w Rybniku.

Jak oceniacie dzisiejszy koncert?
Bardzo dobrze nam się grało, dobrze to tu brzmii. I w ogóle jest fajnie grać w miejscach, które są profesjonalnie przygotowane do organizacji imprez na które się porywają.

Planujecie jeszcze kiedyś nas odwiedzić?
Jeśli będzie takie zapotrzebowanie, to oczywiście że tak.

Gdzie można was spotkać w najbliższym czasie?
W połowie czerwca gramy w Radlinie, początkiem lipca w Jastrzębiu, a końcem wakacji w Pawłowicach.

Jakie są wasze plany na przyszłość?
Plany na przyszłość… jak najwięcej grac, cieszyć się graniem i może autorski materiał, ale to jest melodia przyszłości. Na razie musimy się zgrać, bo to jest muzyka taka dobra, żeby poczuć siebie nawzajem, żeby ta muzyka zaczęła fajnie grać, a potem zabawimy się może w komponowanie własnych piosenek… no a wtedy to już kariera w Hollywood Wink

Dzięki wielkie, zatem życzę jak najwięcej radości z grania i kariery w Hollywood! Smile


Poprawiony: wtorek, 07 czerwca 2011 21:14