Górecki cud
W ostatnich tygodniach mieliśmy okazję wziąć udział w internetowym głosowaniu „Polska Pięknieje – 7 Cudów Funduszy Europejskich”, a tym samym wesprzeć projekt adaptacji zabytkowych ruin Dworu Kossaków w Górkach Wielkich. Nasze starania się opłaciły! Projekt został laureatem tego prestiżowego konkursu. O tym jak przebiegała projektowa rywalizacja oraz o tym jakie atrakcje czekają na odwiedzających Centrum Kultury i Sztuki Dwór Kossaków rozmawialiśmy z Anną Fenby Taylor – wnuczką Zofii Kossak.
Na wstępie naszej rozmowy chciałam Pani pogratulować sukcesu, którym niewątpliwie jest nagroda internautów podczas czwartej edycji konkursu „Polska Pięknieje – 7 Cudów Funduszy Europejskich”. Czy spodziewała się Pani tego wyróżnienia?
Złożyliśmy wniosek, żeby wziąć udział w konkursie, jednak wiedząc jakie inne projekty były robione w Polsce, dzięki funduszom unijnym, czuliśmy się dość skromnym projektem. Jednocześnie wiedzieliśmy, że mamy tutaj coś dobrego, sporo ludzi przychodzi tutaj rano, a potrafi wrócić z całą rodziną czy znajomymi po południu. Była taka cicha nadzieja, ale sądziliśmy że będą tam raczej duże projekty, bo kategoria zabytek nadaje się do dużych projektów. No ale udało się nam. Wkrótce po otrzymaniu wyróżnienia odwiedziła nas TVP. Nakręcali z każdego nominowanego projektu taki krótki filmik, który był później wyświetlany na gali przed wyłonieniem laureata. I wtedy, gdy TVP była u nas, powiedziano nam, że czasem mniejsze projekty mogą zmobilizować internautów do głosowania. To na pewno nam dało nadzieję i nas mobilizowało. Jako, że fundacja działa na zasadzie wolontariatu, zmobilizowaliśmy wszystkich znajomych by opowiedzieli o naszym obiekcie dalszym znajomym i zagłosowali, tak rozpoczął się taki łańcuszek. Spowodowało to, że sporo ludzi dowiedziało się o nas i zaczęło przychodzić do dworu. To też nas mobilizowało, bo uważaliśmy, że nawet jeśli nie dostaniemy nagrody to sam ten wysiłek jest promocją. Teraz czujemy odpowiedzialność. Ludzie przychodzą i mówią „Słyszeliśmy ze wygraliście nagrodę internautów, więc pokażcie o co chodzi”. To też nas mobilizuje i czujemy się bardzo zaszczyceni i wyróżnieni, no i dziękujemy wszystkim którzy głosowali, bo zasadniczo wszyscy którzy głosowali mają udział w tym.
Czy dzięki nagrodzie i medialnemu rozgłosowi, który towarzyszył konkursowi uda się przyciągnąć w to niezwykłe miejsce jeszcze liczniejszą grupę turystów zaciekawionych życiem codziennym i twórczością rodu Kossaków?
Jednym z celów tego konkursu jest promocja projektów dofinansowanych z funduszy europejskich. Na pewno na stronach internetowych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego będzie coś o Górkach.I Istnieje duża szansa, że zostaniemy zauważeni i umieszczeni w nowych przewodnikach po Polsce. Oczywiście pisząc kolejne wnioski (mamy drugi budynek, który potrzebuje adaptacji) możemy pochwalić się udziałem i wygraną w konkursie, co może nam dodatkowo pomóc. Mam nadzieję, że jest to świadectwo, że Fundacja im. Zofii Kossak potrafi prawidłowo wykorzystać fundusze europejskie i się z nich rozliczyć.

Od czego się zaczęło? Czy jak to mówią „początki zawsze bywają trudne”?
Myślę, że początki zawsze bywają trudne i nadal jest ciężko. Fundacja działa na zasadzie wolontariatu i jest bardzo mało osób, które tak na co dzień utrzymują ten ośrodek w funkcjonowaniu. Mobilizuje nas wsparcie i to, że mamy cel. Chcemy zrobić jeszcze więcej dla turystów i kultury. Mamy tutaj miejsce i zapraszamy wszystkich, którzy mają pomysł na jakieś wydarzenie kulturalne czy spotkanie. Współpracujemy z wieloma organizacjami m.in. Ośrodkiem Promocji, Kultury i Sportu Gminy Brenna. W fundacji jest Gmina Brenna, jest tam też rodzina ze Szwajcarii i rodzina, która mieszka w Anglii. Pięć lat temu, jak spojrzymy na fotografie z tego terenu, to wszystko było zarośnięte, sklepienia waliły się na głowę, piwnice były zapadnięte. To nie była zwykła ruina, ale niebezpieczna ruina. Teraz mamy nie tylko ciekawy obiekt, w sensie zwiedzania, ale także obiekt który służy miejscowym i turystom, a to tylko cieszy.
Jakie są dalsze plany fundacji? Zamierzają Państwo starać się o kolejne środki z funduszy europejskich?
Jak najbardziej. W tym momencie rozkręcamy działalność Centrum Kultury i Sztuki Dwór Kossaków, w tym roku będzie także kolejna edycja Artystycznego Lata u Kossaków. Ciągle też rozglądamy się za kolejnym konkursem, żeby móc ruszyć z gorzelnią, liczymy, że zostanie odrestaurowana. Staramy się też o status organizacji pożytku publicznego, co pewnie też by nam ułatwiło pracę. Mamy wiele pomysłów, ale nie mamy środków, żeby je realizować. Małymi kroczkami dążymy do przodu. Tak jak mówię, pięć lat temu nikt by nie myślał, że tutaj będzie Centrum Kultury.
Jak Pani widzi to wszystko za 10 czy 20 lat? Jakich zmian możemy się spodziewać?
Mam nadzieję, że cała działalność fundacji i wszystko związane z Zofią Kossak będzie odpowiadało czasom. Staraliśmy się wszystko zrobić, tak aby ekspozycja, którą możemy teraz podziwiać bawiła. Cały czas czuję, że odchodzi się od tradycyjnego muzeum, które nadal ma swoją rolę, ale w dużej mierze wiele ludzi chce być bawionym gdy przyjmuje informacje. Ta ekspozycja jest bardzo współczesna, bo rzeczywiście ideą jest też bawić ludzi. To co mnie interesuje, to jakie gadżety będą używane za 20 lat, żeby przekazywać informacje. Teraz mamy monitory, słuchawki i wielkie fototapety. A może za 20 lat będzie już zupełnie co innego. To co najważniejsze, to by z czasami iść do przodu. Uważam, że człowiek uczy się całe życie i osoby które działają w fundacji będą mogły iść do przodu i oferta dla zwiedzających będzie na miarę danych czasów. Ja wiem, że babcia sama jak była już starsza, mówiła że widziała takie niesłychane zmiany i ona szła z nimi. Myślę, że fundacja również będzie szła z nimi.
Co jest obecnie największym plusem Centrum Kultury i Sztuki?
Fundacja ma miejsce, z którego może działać. Dopóki Centrum się nie otworzyło, fundacja nie miała dachu nad głową. Teraz, mimo że nie mamy wielkiej sali możemy działać cały rok. Wcześniej cała działalność była plenerowa, stąd Artystyczne Lato u Kossaków. Teraz możemy działać i zimą. Jeśli gorzelnia będzie czynna, to będą tam wielkie pomieszczenia, wtedy możemy organizować nie tylko kameralne spotkania, ale także koncerty czy teatr. Obecnie jesteśmy w dużej mierze ograniczeni pogodą. Te wszystkie kameralne spotkania czy warsztaty mogą się odbywać cały rok i to jest super.
Jakie atrakcje czekają na mieszkańców i turystów odwiedzających Górki Wielkie podczas kolejnej edycji Artystycznego Lata u Kossaków?
Oczywiście będzie malowanie i rzeźbienie. Będzie ostatnie w tym roku malowanie panoramy, studenci z ASP z Krakowa będą kończyć „górecką panoramę”, jak my ją nazywamy, czyli nasze zdobycie Konstantynopola w 1453r. Będą też warsztaty ilustratorskie i plener rzeźbiarzy ludowych, dokładnie jak w ubiegłym roku. W tym roku również będą koncerty, ale trochę inne. Są organizowane prze Buy Music przy współpracy z OPKIS Brenna, którzy będą korzystać z tego miejsca. Można powiedzieć, że są to koncerty na podstawie jazzu. Pierwszy odbędzie się 24 czerwca, będzie to połączenie klasycznej muzyki z jazzem i rockiem. Zofia Kossak opisała koncert Chopina w książce „Bursztyny”. Ten tekst będzie czytany, zapowiadają się różne niespodzianki. Późniejszy koncert będzie z naciskiem na blues, a także warsztaty dla dzieci związane z jazzem. Myślę, że będzie to bardzo dobre.
Dziękuję za poświęcony czas i życzę powodzenia w realizacji zamierzonych celów.
Bardzo dziękuję za pomoc w kampanii glosowania w konkursie „Polska pięknieje…” i za całe wsparcie. Jesteśmy na skraju Gminy Brenna jednak nie jesteśmy zapomnieni w tej Gminie.
Rozmawiała Sylwia Chrapek