Bitwa na Głosy z Justyną

Utworzone sobota, 16 kwietnia 2011 23:09 Wpisany przez Redakcja
Od 5 marca możemy obserwować jak największe osobowości polskiej sceny muzycznej prowadzą do zwycięstwa nieodkryte jeszcze talenty wokale ze swoich rodzinnych stron. Wszystko za sprawą muzycznego show „Bitwa na Głosy”, transmitowanego w każdą sobotę po 20:00 w TVP2. Jedną z uczestniczek programu jest Justyna Hubczyk pochodząca z Górek Wielkich. Dwudziestotrzyletnia studentka dziennikarstwa trafiła do zespołu Haliny Mlynkovej reprezentującej Cieszyn.

-Na wstępie naszej rozmowy chciałam pogratulować  Pani oraz całej drużynie fantastycznych wyników we  wszystkich dotychczasowych odcinkach Bitwy na Głosy. Czy może Pani opisać jak wyglądały przesłuchania do programu i co skłoniło Panią do wzięcia udziału w castingu?
Przesłuchania rozpoczęły się od precastingu zorganizowanego w Domu Narodowym w Cieszynie 10 marca. Następnego dnia osoby, które pomyślenie przeszły pierwszy etap przesłuchań zaproszone zostały na osobiste przesłuchanie przez Halinę do cieszyńskiego teatru.
Do castingu namówili mnie znajomi, ja sama miałam obawy. Mimo, iż z muzyką i występami mam do czynienia od wielu lat, nie byłam pewna tego, czy nadaję się do takiego właśnie programu.

-Jak rozpoczęła się Pani przygoda z muzyką i śpiewem? Wiążę Pani z nią swoją przyszłość czy traktuje w formie hobby, dodatkowego zajęcia?
Śpiewać publicznie zaczęłam w wieku 12 lat. Nie wiem czy zwiążę się z tym zawodowo, ale jestem pewna tego, że bez muzyki i śpiewania nie mogłabym normalnie funkcjonować.

-Znała Pani wcześniej Halinę Młynkową czy spotkanie na castingu było pierwszą okazją do poznania tej wybitnej, pochodzącej z Zaolzia wokalistki?
Halinę znałam tylko z telewizji, kojarzyłam ją z zespołem Brathanki.

-Jakiej muzyki słucha Pani prywatnie?
Jazzu, soulu, poezji śpiewanej.

-Jakie są Pani zainteresowania? Co robi Pani w wolnym czasie?
Dużo czytam. Lubuję się w twórczości Christopchera Moora. Uwielbiam gotować, toteż w każdej wolnej chwili eksperymentuję w kuchni i „zmuszam” swojego chłopaka do testowania moich potraw Laughing

-Czy udział w programie nie zaburza zbytnio Pani dotychczasowego życia? Co zmieniło się dotychczas?
Program przede wszystkim obliguje mnie do stuprocentowej dyspozycyjności. Dlatego też zaburzyło to mój plan tygodnia, co wiąże się z częściową absencją na studiach. W weekendy pracuję, zatem z racji wyjazdów do Warszawy musiałam na pewien czas z pracy zrezygnować.

-Czy jest jakaś piosenka, którą szczególnie chciałaby Pani przedstawić publiczności?
Jest wiele utworów, które warto zaśpiewać, ale póki co czekam na moją ulubioną – z racji tajemnicy związanej z programem, nie mogę zdradzić jej tytułu.

-Jak oceniła Pani poziom pozostałych wokalistów i wokalistek cieszyńskiej drużyny?
Nasza grupa jest bardzo zróżnicowana zarówno pod względem wokalnym, jak i charakterologicznym. Ale wspaniałe jest to, że dzięki temu uzupełniamy się nawzajem i myślę, że to przede wszystkim wpływa na nasze dotychczasowe sukcesy.

-Zespół, który zwycięży w całym programie będzie mógł przeznaczyć nagrodę pieniężną na szczytny cel związany ze swoim regionem. Czy zastanawiała się już Pani nad tym na co lub dla kogo przekażecie ewentualną wygraną?
Wspólnie zdecydowaliśmy, że jeśli uda nam się wygrać program, to pieniądze przeznaczymy na rzecz fundacji pomagającej osobom chorującym na stwardnienie rozsiane.

-Nie boi się Pani szumu medialnego, rozpoznawalności i tego, że wielki show business Pani zaszkodzi?
Absolutnie nie! Póki co jest t bardzo przyjemne i uważam, że może tylko pomóc i pozytywnie wpłynąć na promocję naszego zespołu.

-Czy myśli Pani że tego typu programy są w stanie coś zmienić? Wypromować i odkryć prawdziwe talenty?
Uważam, że tak. Jednak ja osobiście nie wiążę z tym wielkich nadziei.

-Co sądzi Pani o Brennej i Górkach? Czy osoba z tak małej miejscowości może stać się kimś wielkim w dzisiejszym świecie?
Z racji tego, iż jestem dość wyrośniętą kobietą, uważam że człowiek z Górek Wielkich może być wielkiLaughingLaughingLaughing
A poważnie mówiąc, myślę, że miejsce, z którego się pochodzi nie wpływa na to, jak potoczy się jego życie zawodowe, czy kariera. Uwielbiam mój region, Górki, Brenną. Mam nadzieję, że nigdy nie będą musiała wyprowadzić się dalej nić 100km od tego miejsca, bo bardzo lubię tam przebywać.

-Jaką radę udzieliłaby Pani wszystkim którzy starają się coś osiągnąć w swoim życiu?
Przede wszystkim należy wierzyć we własne możliwości nie zatracając przy tym samokrytyki i pokory.

-Dziękuję za wywiad. Życzę powodzenia w kolejnych odcinkach, trzymamy kciuki za końcową wygraną.
Dziękuję.

Rozmawiała: Sylwia Chrapek




Poprawiony: sobota, 16 kwietnia 2011 23:48